»Persona 3 FES – Retrorecenzja!

Mar 5
komentarze 0

Powiew świeżości jest tym, czego chyba każdy z nas oczekuje od gier. Ulubiony gatunek, ulubione tytuły. Jasne, nic tylko grać. Jednakże zawsze czujemy tą euforię kiedy sięgniemy po coś, co zaskoczy nas pomysłem, nowym konceptem i pozwoli wypowiedzieć w myślach słowa; „Wow, to jest to. To jest to!”. Owa świeżość jest dla mnie najbardziej mile widziana w gatunku jRPG, który zbyt często powiela, powiela, i jeszcze raz powiela to, co już było, poddając tylko całość odpowiedniemu liftingowi. I tutaj w moje życie wtargnęły tytuły Shin Megami Tensei, w tym recenzowana właśnie Persona 3: FES. Będąc dodatkowo miłośnikiem anime, gra była dla mnie tym, czego szukałem. Nie obeszło się bez drobnych zgrzytów, ale o tym później. Zaczynajmy.

Autor: Mkali_Vector
Data: 5 marca 2018, 22:13

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *