»Clannad – Recenzja (PC)

blog_uj_4617683_6957817_tr_clannad_game_logo

Nazwa visual nowelki mówi sama za siebie. Każda osoba znająca się chociaż trochę na anime zna tę serię lepiej bądź gorzej. Jest to marka, która jest zachwalana na całym świecie, ale nie każdy wie, że anime oryginalnie nie opiera się na mandze, tylko własnie na vn-ce. Została ona stworzona przez zachwalane studio Key.  Taaak… pytając randomowo parę osób na ostatnich konwentach, czy oglądały bądź grały w CLANNAD, słyszałem piski radości, wrzaski, pochwały i tak dalej. Zdarzały się jednak osoby, których ten tytuł nie przekonał – nie ruszył ich serc. I muszę przyznać szczerze… własnie do tego grona się zaliczam.

W skrócie – CLANNAD mi się nie podoba, wręcz gardzę tą vn-ką. To było moje pierwsze spotkanie z serią, gdyż nigdy mnie do niej nie ciągnęło… po pierwszym odpaleniu ujrzałem piękne tło menu głównego z możliwością masy opcji, konfiguracji. Muzyka też jest niczego sobie, jak na tego typu grę, ale po spędzeniu z nią ponad 60 godzin staje się bardzo nużąca. Pamiętam, że przy graniu– ekhm, czytaniu vn-ki, znajomy pisał do mnie na Steamie o pierwszej nocy, żebym nie zasypiał. A byłem tego bliski. Novelka jest nudna. Baaardzo nudna. Ani trochę do mnie nie przemówiła (chociaż przyznam szczerze, że pochwalam dużą liczbę opcji dialogowych, które pozwalają chociaż trochę poczuć się zaangażowanym), podobnie jak jej styl graficzny. Co z tego, że wszystkie postaci zostały podbite do 1080p, skoro są tak brzydko narysowane? Spójrzcie na Youheiego Sunoharę… To wygląda okropnie!  Wręcz obrzydliwie.

ss_dc41bc62311b8273ecdec07e530f6b1ac4bceaa3.600x338

Historia też w ogóle mnie nie porwała. Wcielamy się w protagonistę, człowieka o twardym charakterze, który z czasem staje się coraz bardziej miękki. Jest nieodpowiedzialną osobą, śmieje się ze swojego przyjaciela, coraz bardziej zbliża się emocjonalnie do innej bohaterki i takie tam.  Szanuję osoby, które lubią tę novelkę, bo chyba mają znacznie więcej cierpliwości i empatii do innych ludzi. Ja najwidoczniej jestem bezdusznym osobnikiem, za którego mnie najwyżej teraz uważacie (chociaż zdarzało mi się płakać przy To The Moon, które zakupiłem w czterech kopiach <3 ). Nigdy jednak osobiście nie polecę zakupu tej VN-ki nikomu – tym bardziej za cenę (60 euro), którą Sekai Project zażyczyło na Steamie.

5681390+_3ddee4ac0a9f65d2fe1ac120d192e237

Ocena? Jak dla mnie zasłużona.

Plusy
  • Opcje
  • Muzyka, też niczego sobie
Minusy
  • Cała reszta...
  • i jeszcze więcej.

Ocena końcowa: 3-/10

Autor: Mkali_Vector
Data: 15 lutego 2016, 16:29

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *